O festiwalu

REGIOFUN to jedyna w Polsce, i jedyna z trzech w Europie imprez poświęconych filmom, które powstały dzięki wsparciu regionalnych funduszy filmowych oraz pomocy miast. Przez pięć październikowych dni można w Katowicach zobaczyć najciekawsze filmy krótko oraz pełnometrażowe, fabuły, dokumenty i animacje z całego świata, jakie nie mogłyby być zrealizowane, gdyby nie nowoczesny sposób ich finansowania.

więcej

Spot

  

Brand Europa

„Co słychać w Europie? Czy Europa jest wciąż tam gdzie była?”

Bohater jednego z filmów serbskiego wizjonera Emira Kusturicy pytając o kondycję swej „małej Ojczyzny” tak właśnie stawia pytanie – „Co słychać w Sarajewie? Czy Sarajewo jest wciąż tam gdzie było?” Lokalizacja na mapie (tej geograficznej) bywa procedurą jednoznaczną, co jednak zrobić, jaką strategię przyjąć identyfikując przestrzeń mentalną, kulturową? Przestrzeń, która żyje, ewoluuje, migruje, rozrasta się lub kurczy – zgodnie z kapryśnym rytmem historii narodów, społeczeństw, a przede wszystkim – jednostek. Jednostek – obywateli tego „kontynentu mentalnego”, którym jest współczesna, dzisiejsza Europa.


 
Bezmiar zjawisk, rozległość horyzontu jakie otwierają się na hasło „kultura Europy”, „europejska tożsamość” domagają się pokory ze strony zarówno badacza, jak i artysty. Jedyne, co można – to (jak wędrowiec wytyczający plan podróży) opisać własną ścieżkę, własny szlak wiodący przez dowolnie wybrany fragment „świata zwanego Europą”.
 
Mówiąc „kino Europy” – myślimy „sztuka kina”. I Starzy Mistrzowie, bo to przecież sztuka wielkimi nazwiskami znaczona, kino pisane Fellinim i Bergmanem, Dreyerem i Tarkowskim. Godardem także.  Obok tych monolitów – kinematografii Autorów i Narodów Europy jako przeciwległy biegun lokuje się mozaikowa, migotliwa przestrzeń żywiołu, którym jest kino europejskie dzisiaj. Europejski „masala film” gdzie mieszają się ingrediencje, smaki, klimaty, języki, konwencje i tożsamości. Jak w „Soul Kitchen” – świetnym obrazie niemieckiego twórcy Fatiha Akina z lokacją gdzieś na przedmieściach Hamburga, które są przestrzenią multikulturowej i wieloetnicznej kulinarnej kooperatywy… 
 
Kino Europy – dzisiejszej Europy celebrujące cenne regionalizmy, dumne z ubogacających prowincjonalizmów /prowincja – z łaciny – stan posiadania/, mówiące narzeczem, dialektem, ale także językiem kulturowej wspólnoty. Bo Europa – to Pamięć, ta lokalna, prawie plemienna i pamięć Europy w wymiarze globalnym rozsiana jak świat długi i szeroki. Kino, jeśli chce, jest takiej pamięci najwierniejszym sojusznikiem. Wspólna pamięć, a także wspólne pieniądze – czyli koprodukcje, kooperacje, współtworzenie i współsygnowanie kina, które chciałoby się czasem podpisać „made in Europe”… Taka będzie nasza festiwalowa ścieżka w przestrzeń filmowej Europy. Chcemy tropić markę kulturową - BRAND EUROPA.